
Był tak mały, że musiałem przed nim klęczeć.
aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan Butulescu
Submitted by Simona Enache
| Vote! | Copy!

Related quotes

Dla człowieka to jeden mały krok, dla ludzkości skok ogromny.
quote by Neil Armstrong (20 July 1969)
Submitted by Dan CostinaÅŸ
| Vote! | Copy!

Kobieta płacze przed ślubem a mężczyzna po.
in przysłowia polskie
Submitted by Dan CostinaÅŸ
| Vote! | Copy!


Przed przystąpieniem do negocjacji z wilkiem załóż mu kaganiec.
aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan Butulescu
Submitted by Simona Enache
| Vote! | Copy!


Podwójne szczęście. Skąpiec liczy pieniądze przed lustrem.
aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan Butulescu
Submitted by Simona Enache
| Vote! | Copy!


Z takimi biodrami już przed tysiącleciem mogłaby być boginią płodności.
aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan Butulescu
Submitted by Simona Enache
| Vote! | Copy!


Strach przed następstwami. Nic nie może skuteczniej wymusić dochowania tajemnicy.
aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan Butulescu
Submitted by Simona Enache
| Vote! | Copy!


Miłość jest mądrością głupca i szaleństwem mędrca i nikt przed nią nie ucieknie.
quote by Samuel Johnson
Submitted by Dan CostinaÅŸ
| Vote! | Copy!


Jako malarz morski był niezrównany. Przed jego obrazem odczuwasz nawet chorobę morską.
aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan Butulescu
Submitted by Simona Enache
| Vote! | Copy!


Jeśli chcesz zniszczyć odcinek, nie uderzaj go siekierą. Będziesz miał bowiem przed sobą dwa odcinki.
aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan Butulescu
Submitted by Simona Enache
| Vote! | Copy!

O Francjo słodka w jakiż mrok
kryje się człowiek w trwodze przed sumieniem
ponad miastami płyną obłoki
gwiazdy spadają – i nic się nie zmienia
quote by Roman Husarski
Submitted by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Anakreontyk
Nie szczędź mi rajskich rozkoszy,
Różanych ustek nie żałuj!
Zanim się dzika myśl spłoszy,
Niebieska! ty swoim wzrokiem
Zalej mnie blasków potokiem,
Bez końca pieść mnie i całuj!
Odpędzę widziadła wstrętne,
Ze śmiercią hardo się zmierzę,
Gdy w pocałunki namiętne
Roztopię duchową dzielność:
W rozkoszy tych nieśmiertelność —
W tę jednę, ach! tylko — wierzę!
Przed twym ożywczym płomieniem
Dusza ma kielich otwiera,
Rozkwita z dziewiczem drżeniem
W świateł i woni obłoku,
W twych ustach i w twoim wzroku
Znajdując wieczność — umiera.
Eros zawstydzi siÄ™ blady
Przed moich pragnień pożarem;
Wśród sennej życia biesiady,
Pijąc nadziemskie słodycze —
Wszystkie Å‚zy twoje przeliczÄ™,
Dobyte szczęścia nadmiarem.
A gdy się strawi doszczętnie
To życie nic już niewarte, -
W ostatniej chwili, namiętnie,
Na twojem oparty Å‚onie,
W nowe się blaski przesłonię,
PatrzÄ…c w twe oczy otwarte.
poem by Adam Asnyk
Submitted by anonym
| Vote! | Copy!


Hamlet: Potężny Cezar przedzierzgnął się w glinę,
Którą przed wiatrem chłop zatkał szczelinę.
Zatrząsłszy światem pójść na polep chaty,
Toż kres wielkości, toż los potentaty?!
line from Hamlet, Akt piąty, Scena pierwsza, script by William Shakespeare (1599), translated by Józef Paszkowski
Submitted by Dan CostinaÅŸ
| Vote! | Copy!


Eros i Thanatos
Jest takie światło
W obrazach El Greca.
W powietrzu nasyconym
Najczęściej przed burzą,
W ogniu, który nie płonie,
W płomieniu, gdy gaśnie nagle
Jak życie lub miłość
Eros i Thanatos
To prawie to samo,
Bo nic siÄ™ nie zmienia
Może tylko światło,
Gdy w twoich oczach nieodbite,
Blask traci.
poem by Zofia Walas
Submitted by Dan CostinaÅŸ
| Vote! | Copy!

Pierwiosnki
Dziewczę pierwiosnki zbierało,
Wesołe piosnki śpiewało,
A głos jej płynął po rosie,
W dalekim ginął rozgłosie.
Śpiewała o młodym maju,
Co siÄ™ przechadza po gaju;
Jak zima przed nim ucieka,
A on jej grozi z daleka,
Rozrzuca jasność i kwiecie
I tak króluje na świecie.
Śpiewała o tej młodzieży,
Co się dziś bawi w żołnierzy;
Jak ją widziała po błoniu,
PrzelatujÄ…cÄ… na koniu.
Za co siÄ™ bije, to nie wie,
Lecz dobrze życzy jej w śpiewie.
A dalej o Matce Boskiej,
Co się zjawiła wśród wioski
I ludek ciemny poucza,
Co mu najbardziej dokucza
I kto dla niego jest wrogiem,
I kto odpowie przed Bogiem.
Śpiewała dalej, że z czasem
Stanie lud cały pod lasem
I pożałuje te dziatki,
Co giną jak ścięte kwiatki,
Jako pierwiosnki narodu
Za wcześnie zeszłe wśród lodu.
Lecz przecie śniegi roztają,
Sioła się kwieciem umają,
I lud jak ze snu zbudzony
Stanie dla kraju obrony,
I w wielkÄ… zebrany chmarÄ™
PociÄ…gnie za kraj i wiarÄ™.
Kiedy tak śpiewa, zza krzaków
Wypada sotnia kozaków,
I woła oficer dziki:
"Dziewczyno, gdzie buntowniki?
Pokaż nam drogę, dziewczyno,
Niech te psy marnie wyginÄ…!"
"Bóg cię ukarze, Moskalu -
Odpowie dziewczyna w żalu -
Że na krew ludzką tak chciwy
KrwiÄ… zlewasz spokojne niwy
I smutne kładziesz pokosy
Zabitych na leśne wrzosy...
Ja nie wiem, co to za jedni,
Lecz znałam w wiosce sąsiedniej
Matki okryte żałobą,
Więc ich nie zdradzę przed tobą".
SÅ‚yszÄ…c to starszy z siepaczy
Dobył janczarki kozaczej
I kulą posłał jej z dala
Odpowiedź godną Moskala.
A twarz dziewczyny pobladła,
U stóp leszczyny upadła,
Krwią się pierwiosnki oblały,
Na ustach piosnki skonały.
poem by Adam Asnyk from Kwiaty
Submitted by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!


Teleportacja
Już tyle pisano o końcu świata,
że nie sposób tego zmieścić w głowie.
Jakbyś go spotkał?
Zamknięty w Katedrze, w gronie pseudowiernych?
Z bliskimi w domu przy stole?
Na balkonie, popijajÄ…c drogie wino?
To oryginalne.
Wszędzie i nigdzie.
Sam w czarnej dziurze.
Cha, wygląda na to, że schowałeś się przed Bogiem.
Pozdrawiam.
Niestety.
Nagla teleportacja w lepsze miejsce.
poem by Marzena Mackojć
Submitted by Dan CostinaÅŸ
| Vote! | Copy!

W dzień złożenia zwłok Mickiewicza na Wawelu
Gdy na ziemię padł sztandar zdeptany,
Znak królewski z orłem i pogonią,
Gdy go wodze i dumne hetmany
Już przed wrogów zniewagą nie bronią,
Gdy go w strzępki stargała niewola
I pokryła noc milczenia głucha...
On go pierwszy uniósł z walki pola
I zamienił w jasny sztandar ducha,
I nad Polską rozwinął w błękicie,
Dając w pieśni nieśmiertelne życie.
poem by Adam Asnyk from Nad głębiami (1894)
Submitted by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

XI
Kto kochasz, uchodź zarzewi Amora;
Okrutnie parzą i na śmierć kaleczą;
Przepadł, kto uciec niemógł póki pora,
Rozum, czas, męztwo, już go nie uleczą.
Uchodź kto możesz! na sobie wam dałem
Przykład, jak groźnym ten Bożek zażarty;
Nieuleczonym wskroś mię przeszył strzałem;
Wara przed jego okrutnemi żarty!
Na pierwszy widok umykaj co żywo,
Wszak i jam wierzył w wieczne z nim sojusze;
A teraz gore! patrzcie na katusze.
Głupiec, kto wiedzion tęsknotą zdradliwą
Płochę pokocha, na swe dobro ślepy,
Sam w siebie wbije Amora oszczepy. —
poem by Michał Anioł from Sonety
Submitted by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

XXXVI
Na schyłku dni mych, przez burzliwe morze
Zawijam w kruchej Å‚odzi do ostoi
Wspólnej, gdzie każdy z pielgrzymki tu swojej
Sprośnej lub dobrej, zda liczbę w pokorze.
Rwany uroczej fantazyi rozpędem,
Bożyszczu sztuki paliłem ofiary,
Tuczyłem ducha błędami bez miary:
Bo czyż miłości ziemskie nie są błędem?
Sny wyobraźni! łudzić wam nie długo!
Oto podwójna śmierć ku mnie się zbliża:
Jednej jam pewny, truchlejÄ™ przed drugÄ…...
Pędzel, ni dłuto, duszy nieukoi;
Jedyne wsparcie Boże w łasce Twojej,
W ramionach wyciągniętych do mnie z krzyża.
poem by Michał Anioł from Sonety
Submitted by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

V
Gdy nas ciemności otaczają wszędzie,
W swej zacieśnionej zatrzymując sieci,
Wzrok nasz nie sięga za drogi krawędzie
I nie pytamy: Co za niÄ…? jak dzieci.
Lecz niech kto światło na drodze roznieci -
To, choć wzrok szerszy widnokrąg posiędzie,
Dokoła miejsca, które blask oświeci,
Otchłań ciemności jeszcze większą będzie.
Wraz z blaskiem wiedzy zdobytej płomienia,
W miarę, jak widzeń krąg się rozprzestrzenia,
Wciąż obszar mroków nieprzebytych rośnie...
I to, co dostrzec możemy, jest niczym
Przed tym nieznanym, skrytym, tajemniczym,
Co nam mrok wieczny zasłania zazdrośnie.
poem by Adam Asnyk from Nad głębiami (1894)
Submitted by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Życiem miłości mej...
* * *
Życiem miłości mej — nie serce moje,
Bowiem tęsknota moja bezserdeczna
Tam dąży, gdzie jest obłędu bezpieczna,
Gdzie przed płochością zamknięte podwoje.
Miłość — duch boży w swojej praistocie,
Tobie blask, a mnie moc dała pojętną;
Co w tobie jeszcze ziemskie nosi piętno,
To wiatyk mojej niebiańskiej tęsknocie.
Jak żar i światło zjawiają się razem,
Podobnie wieczne piękno i kochanie;
Toż ja, gdy ziemską z siebie myśl otrzęsę,
Aby się nieba nacieszyć obrazem —
Gdzie było naszych dusz pierwsze poznanie
— Oczyma mymi śpieszę pod twą rzęsę.
poem by Michał Anioł
Submitted by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!
