Home page | List of authors | Random quotes

Gheorghe Mihail

Tyle wiary, ile cierpliwości.

aphorism by Gheorghe Mihail, translated by Valeriu ButulescuReport problemRelated quotes
Added by Simona Enache
| Vote! | Copy! | In Romanian

Share

Related quotes

Andrzej Majewski

Człowiek jest tyle wart, ile może zrobić dla drugiego człowieka.

aphorism by Andrzej Majewski from AforyzmyReport problemRelated quotes
Added by Dan Costinaş
| Vote! | Copy! | In English | In Romanian

Share
Valeriu Butulescu

I cóż z tego, że mnie zdeptano. Przynajmniej dowiedziałem się, ile każdy waży.

aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan ButulescuReport problemRelated quotes
Added by Simona Enache
| Vote! | Copy!

Share
Valeriu Butulescu

Krytyka palenia doprowadziła niepalących do wiary, że są nieśmiertelni.

aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan ButulescuReport problemRelated quotes
Added by Simona Enache
| Vote! | Copy!

Share
Valeriu Butulescu

Nie rozumiem dwóch rzeczy: braku wiary w młodych ludzi i w tanie lekarstwa.

aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan ButulescuReport problemRelated quotes
Added by Simona Enache
| Vote! | Copy!

Share
Valeriu Butulescu

Dlaczego starożytni Grecy pobudowali tyle ruin?

aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan ButulescuReport problemRelated quotes
Added by Simona Enache
| Vote! | Copy!

Share
Valeriu Butulescu

Ogląda swój życiorys przez mikroskop. To dlatego widzi tyle wielkości.

aphorism by Valeriu Butulescu, translated by Lucjan ButulescuReport problemRelated quotes
Added by Simona Enache
| Vote! | Copy!

Share
Milan Bestic

Dom publiczny - dla mnie to moralnie niedopuszczalne, żeby tyle kosztował.

aphorism by Milan Bestic from W krzywym zwierciadle (Antologia serbskich aforyzmów) (2009)Report problemRelated quotes
Added by Dan Costinaş
| Vote! | Copy! | In Spanish | In Romanian

Share

Żyjemy w wolnym kraju, ale tyle jest w nim zaszłości zniewolonego umysłu, że potrzeba dwóch, trzech pokoleń, żeby to zmienić.

quote by Wojciech MłynarskiReport problemRelated quotes
Added by anonym
| Vote! | Copy!

Share
William Shakespeare

Hamlet: Wartoż tracić parę tysięcy dusz i dziesięć razy tyle dukatów za taki psi ogon?

line from Hamlet, Akt czwarty, Scena czwarta, script by William Shakespeare (1599), translated by Józef PaszkowskiReport problemRelated quotes
Added by Dan Costinas
| Vote! | Copy! | In English | In Spanish | In Italian | In Romanian

Share

Wiersz do króla pruskiego napisany przy zdobyciu arsenału dnia 14 czerwca 1848 w

Królu — rzuciłeś kostkę, już padła niestety!
Cofnąć się nie wypada, więc daléj do mety,
Po trupach twego ludu idź naprzód bezkarnie
I nowe twéj Ojczyznie zadawaj męczarnie.

Korona na twéj głowie krwią braci spryskana;
Dopokiż, będziem cierpieć mordercę.... tyrana!...
Zdeptałeś wolne serca ludu niemieckiego,
Precz ztąd zbójco w koronie — precz! z tronu pruskiego.

Ty coś chciwością mordów przewyższył tygrysy,
Obłudą jezuity — podstępami lisy —
Co swą dumą przeszedłeś piekielne książęty,
Bądz od wszystkich narodów na wieki przeklęty.

Niech cię w gronię dworaków wśród korony blasku,
Ciągła trwoga, niepewność, strach śmierci owładnie —
Ile liści na drzewach — w pustyniach ziarn piasku.
Niech tyle przeciwności na twą głowę spadnie. —

Niech cię budzi wśród nocy jęk pomordowanych,
Niech Widok widm straszliwych zatruje twe lata,
Napój niech ci się zmieni w krew twoich poddanych,
A uścisk śmierci odbierz z rąk własnego brata.

Obyś przed śmiercią, wśród wolnego Ludu!
Widział berło twe w prochu — tron pruski strzaskany.
A gdy padniesz na drodze z łaknienia i trudu
Niech ci rzuci kęs chleba twój własny poddany.

Patrzaj Iudu Niemiecki, jak krew twoja płynie;
Chrzest krwawy nowéj wiary — na bruku w Berlinie.
Do Broni Niemcy! niech miecz zbroczony w krwi braci
Zaciętemu despocie z lichwą mordy spłaci. —

Prożno straszysz lud dzielny bagnetem — działami,
Prożno Tyranie — zbójców otoczon hordami;
Wtłaczasz cięższe okowy — szérzysz sroższe mordy,
Jeden piorun z rąk Ludu zniszczy twoje hordy.

Oto zorza wolności już dla Niemiec świta,
Lud schylony z zapałem na klęczkach ją wita;
Na krew rozlaną braci — przysięga przed Panem,
Zwyciężyć! lub na wieki zginąć wraz z tyranem!...

I zwycięży — bo BÓG chce, ludu sprawa święta;
BÓG skinie a Lud starga najsilniejsze pęta. —
Trzoda twych najemników pierzchnie dziki wrogu.
Królu! BÓG Lud wspomaga, wydaj wojnę BOGU.

Wezwij Cara północy przewodnika twego,
Dzikie hordy Kirgizów — szatana samego;
I walcz z Ludem i BOGIEM, wywikłaj się z matni,
Lecz walcz z wściekłością Hyeny, bo to bój OSTATNI!

Kacie! morduj więc — morduj — wciąż bez odetchnienia,
Lecz spiesz się, bo już bliska godzina zbawienia —
Spiesz się bo wkrótce twoja godzina wybije
I krew twoja, krew ludu z rusztowania zmyje.

A gdy już staną ludy w najwyższéj potędze,
To znajdziesz dla się miejsce w czarnéj królów księdze;
Gorsze niżeli Neron, niż Iwan car Ruski,
Przeklęty między ludźmi FRYDERYK KROL PRUSKI.

poem by Władysław Ludwik AnczycReport problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share

XI

Ileż to zgonów i narodzin ile
W krótkim dni naszych przechodzim zakresie!
Tłum nowych pędów wciąż do życia rwie się,
Gdy to, co przedtem w pełnej kwitło sile,

Spada jak liście obumarłe w lesie...
Szybko mkną w przeszłość niepochwytne chwile,
A każda cząstki oderwane niesie
Z naszego wnętrza... i składa w mogile.

Wciąż coś przybywa i coś nam ucieka;
Myśli, uczucia rodzą się i giną;
Każdy dzień stwarza świeży kształt człowieka,

Który nad dawną wyrasta ruiną...
I tylko pamięć wiąże w całość jedną
Mgliste obrazy, co w przelocie bledną.

poem by Adam Asnyk from Nad głębiami (1894)Report problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share

Kazimierz Wielki

Król ten był królem chłopków nazwany,
I stąd urosła dlań sława;
Zostawił cały kraj murowany,
I mądre nadał mu prawa.
Biedni tułacze wśród obcych ludów,
Żydzi, z ufnością doń biega.
I słusznie naród za tyle trudów,
Nadał mu tytuł Wielkiego.

poem by Władysław Bełza from Dawni królowie tej ziemiReport problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share
Marzena Mackojć

Teleportacja

Już tyle pisano o końcu świata,
że nie sposób tego zmieścić w głowie.
Jakbyś go spotkał?
Zamknięty w Katedrze, w gronie pseudowiernych?
Z bliskimi w domu przy stole?
Na balkonie, popijając drogie wino?
To oryginalne.
Wszędzie i nigdzie.
Sam w czarnej dziurze.
Cha, wygląda na to, że schowałeś się przed Bogiem.
Pozdrawiam.
Niestety.
Nagla teleportacja w lepsze miejsce.

poem by Marzena MackojćReport problemRelated quotes
Added by Dan Costinaş
| Vote! | Copy! | In English | In Spanish | In Romanian

Share

XXXIII

Niema na świecie tak nikczemnej rzeczy
Jak ja, jeżeli Pan się na mnie gniewa;
Mój głos mdlejący sam sobie złorzeczy,
Za długie winy przebaczenia wzywa.
Skrępuj mię Panie swym łańcuchem świętym.
Gdzie ogniwami są niebieskie dary;
Skrępuj mię błagam! bo to łańcuch wiary;
Rozkosze zmysłów zostawiam przeklętym.
Ten dowód łaski cenniejszy mi będzie
Im rzadszy bywa; bez łaski nie zyska
Nikt tu pokoju, szczęścia nieposiędzie.
Przez wiarę z serca żywe źródło tryska
Łez gorzkich, skruchy, chłodzącej grzesznika;
Do nieba, tylko wiara drzwi odmyka. —

poem by Michał Anioł from SonetyReport problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share
Zofia Walas

Stokrotki

Tylko stokrotki rosną na podwórku,
Wniosły swe kwiaty aż na schody.
Żeby dojść tutaj pokonały górkę.
Takie są silne te polskie ogrody

I wielki kasztan kłania się tu nisko,
Suche konary swe przykrył kwiatami.
Liśćmi całuje stokrotki i trawę.
Że taki stary , sam byś nie dał wiary.

Swoje gałęzie rozpostarł na Trawie,
Jak baldachimem przykrył okrąg ziemi
Taki jest wielki, a kłania się nisko.
Musisz zobaczyć,aby w to uwierzyć.

No i ta studnia, co kiedyś dawała
Wodę spragnionym czerpaną latami.
Ludzie z niej pili, zwierzęta i ptaki,
A nawet kwiaty, gdy sucha pora
Rosę spijała wcześnie.

Kiedy tam jadę, a ludzie mi mówią:
"Nie ma nikogo, już wszyscy odeszli"
Wiem to, jednakże do końca nie wierzę.
Są przecież jeszcze:kasztan, studnia,
No i te stokrotki.

poem by Zofia WalasReport problemRelated quotes
Added by Dan Costinaş
| Vote! | Copy! | In Romanian

Share

XXXIX

Przez trudy, bóle, przez umartwień głogi
Bóg da, że w niebo gościńca nie zmylę;
Lecz mi nadziei niestarczy na tyle,
Abym przed śmiercią, widział cię mój drogi!
Bo chociaż morze i lądów rozłogi
Dzielą nas z sobą; znajdę jaką chwilę,
Że śniegi przebrnę, przeszkody uchylę
I lotną myślą zlecę w twoje progi.
Kiedy tak z tobą goszczą moje myśli.
Nieraz łza kapnie po moim Urbinie;
Gdyby żył, razem do was byśmy przyszli.
Tegom tak pragnął! — lecz jego śmierć ninie
Woła mię — bramę otwarłszy przedemną,
Z nieba mi daje przestrogę tajemną. —

poem by Michał Anioł from SonetyReport problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share

Życzenie

Minęła wiosna, minęło lato,
I smutna jesień już mija -
Każdy dzień nową żegna mnie stratą
I resztę łez mych wypija.

Skończy się jesień, nadejdzie zima,
Pajęcza zerwie się przędza -
Serce chwil jasnych w locie nie wstrzyma...
Zostanie rozpacz i nędza.

I zima minie, i świat na nowo
Przybierze postać wiośnianą;
Lecz mnie nie zbudzi miłości słowo -
Umarli z grobu nie wstaną!

Na godach życia duchem i ciałem
Inni już będą przytomni...
Lecz niech ta, którą tyle kochałem,
Czasami jeszcze mnie wspomni!

poem by Adam Asnyk from Publiczność i poeci (1876)Report problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share

XIX

Jeśli cna pani łask twoich dowody
Choć w drobnej cząstce nieraz spłacić chciałem;
Wątły mój jeniusz wrzał takim zapałem.
Że w najzuchwalsze puszczał się zawody.
Alić postrzegłem że o własnej sile
Nic nieosięgnę na tej stromej drodze.
Wiec od zuchwałych pragnień sam odchodzę,
Wyleczon z błędu, zyskałem choć tyle.
O! źle ten sądzi, kto mniema, że lada
Znikomem dziełem mojem mógłbym sprostać
Tej boskiej rosie, co z twoich łask pada.
Tego jeniuszem, ani sztuką dostać!
Bo choć dzieł tysiąc na szali położym,
Cóż ziemska mądrość przeciw darom Bożym?

poem by Michał Anioł from SonetyReport problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share

Bezimiennemu

Gdy jeszcze gościł na ziemi
Złe mu w gościnie tej było -
Miał serca, serca za wiele,
I to go właśnie zgubiło.

Był jak ta harfa eolska,
Co drży za każdym powiewem,
Miotany na wszystkie strony
Miłością, bólem i gniewem.

Greckiego piękna kochanek,
Czciciel potęgi i czynu,
Marzył o duchach niezłomnych
I szukał ludzi wśród gminu.

I bratnie podawał dłonie,
I wierzył, że pójdą razem
Zbratani wielkością celu,
Spojeni krwią i żelazem.

Anioła widział w kobiecie -
Lecz ta mu serce rozdarła,
A bracia? - ci go zawiedli,
Więc miłość ziemska umarła.

Kraj swój miłował rodzinny
Tęsknym uczuciem sieroty
I wierzył w zwycięstwo ducha,
W tryumf wolności i cnoty;

Wierzył, że naród szlachetny
Nie ginie i nie umiera,
Że znajdzie w każdym swym synu
Mściciela i bohatera.

Więc kiedy ujrzał nareszcie
Rozwiane najświętsze mary,
Strasznego rozbicia świadek
Ostatniej pozbył się wiary;

A chociaż uszedł przed wrogiem,
Nie uszedł potwarzy ciosu
I nie miał z kim się podzielić
Goryczą swojego losu.

I błądził wśród obcych ludów
Nieznany, samotny człowiek;
I umarł z dala od swoich -
I nikt mu nie zamknął powiek -

I nikt już o nim nie wspomni -
I jest już garścią popiołów -
A twarda ziemia wygnania
Na sercu cięży jak ołów.

poem by Adam Asnyk from Sen grobówReport problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share

Preludium

Już niejeden obraz miły
Ciemne widma zasłoniły
I niejeden ślad zatarły,
Ślad przeszłości obumarłej.

Łzy, uśmiechy, kwiatów wieńce,
Pragnień ognie i rumieńce,
Sny miłości, szczęścia, chwały
Już się w drodze rozsypały...
Pozostały za mną w tyle
Na rozdrożach - lub mogile.

Lecz choć wszystko pierzchło, znikło,
Serce kochać nie odwykło,
I młodzieńczych natchnień chwila
Jeszcze duszę wciąż zasila;
Jeszcze czystym światłem błyska
Przez mgły ciemne i zwaliska,
I w ten życia wieczór szary
Rzuca wspomnień cudne mary.

Wciąż młodości wiara żywa
Pozrywanych snów ogniwa
W idealny wieniec splata
I wskazuje piękność świata.

Więc znów oczy mam zwrócone
Na jaśniejszą życia stronę,
Znów odczuwam - to, co piękne,
Znów przed śpiewnym głosem mięknę
I swych wspomnień mary blade
Znów z miłością na pierś kładę;
A gdy serce drży boleśniej,
To przerabiam łzy na pieśni.

poem by Adam Asnyk from Album pieśniReport problemRelated quotes
Added by Veronica Şerbănoiu
| Vote! | Copy!

Share